
Witajcie ; ) Dawno nic nie pisałam. Zastanawialiście się kiedyś jaki kwiat jest Waszym ulubionym i dlaczego? ... ja tak. Ale nie mam jednego. Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam długie spacery. Tam gdzie mieszkałam było małe wzgórze po środku którego wznosiła się wieża nadajnikowa . ,,Przy wieży" tak było nazywane. Od domu dzieliło nas jakieś 3 kilometry. Tam zawsze rosły fiołki białe i fioletowe. Nigdzie nie pachniały tak pięknie. Wyraziście i subtelnie za razem. W różnych częściach świata udało mi się wąchać fiołki ale....żadne nie pachniały jak tamte. Następnym faworytem są róże. Herbaciane ; ) mogła bym je wąchać i wąchać i wąchać... . Ich zapach połączony z zapachem lilli tworzy niezastąpioną kompozycję. Warto je sadzić w sąsiedztwie . Żadna perfuma czy olejek nie podrobi ich naturalnego zapachu. O kwiatach jaśminu już pisałam. Nie może go zabraknąć w moim bukiecie. Dorzucę jeszcze zap...